Idea

Mam to szczęście, że gdy wyjdę z domu nic nie przysłania mi horyzontu. Gdzie się nie obejrzę – wielka, otwarta przestrzeń.

Lubię witać wschodzący Księżyc. Oczywiście pod warunkiem, że pojawia się o przyzwoitej porze, bo nie należę do nocnych marków.
Każda faza Księżyca niesie dla mnie inną energię. Nów to czas do wewnątrz: zadumy, odpoczynku, odnowienia sił. Nabieram wtedy kocich nawyków. Mam silną potrzebę chodzenia własnymi ścieżkami, samotności.
Wraz z przybywaniem Księżyca moja odwaga, kreatywność, zapał i skłonność do zabawy rosną niczym drożdżowe ciasto. W tym czasie rodzą się najlepsze pomysły. Mam pokłady energii, którymi mogłabym obdarować pół świata. A i tak starcza mi jej jeszcze na realizację najbardziej zuchwałych marzeń. Kulminacja mocy następuje dokładnie wtedy gdy twarz Księżyca jest całkowicie okrągła…

Według tradycji ludowej najlepszym okresem na zbiór ziół była Pełnia Księżyca. W tym czasie osiągały apogeum swoich leczniczych mocy. Zapewne dlatego wtedy odbywały się sabaty – spotkania wolnych, niezależnych, silnych kobiet. Zielarek i akuszerek. Zaopatrzone w lniane worki i wiklinowe kosze ruszały na ziołowe łowy.
Ja również trzymam się tej reguły. Zbieram zioła gdy Księżyca przybywa, a najlepiej podczas Pełni. Wpływ faz Księżyca na zawartość związków biologicznie czynnych wzięli pod lupę również naukowcy. I co? Odkryli dokładnie to, o czym wiedziano już wieki temu.

W moim ogrodzie Księżyc jest doradcą. Wyznacza mi czas siewu, zabiegów pielęgnacyjnych, czas zbioru. Kalendarz księżycowy to nieodłączny towarzysz moich ogrodowych przygód. Taka praktyka wpisuje się w wartości, które są dla mnie ważne – pełnię troski o rośliny, ich uzdrawiający potencjał, smak i aromat.

Rolnictwo biodynamiczne i idea, że Księżyc ma wpływ na wzrost i zdrowotność roślin ma szereg zwolenników, ale i armię przeciwników. Ten dysonans odzwierciedlają wyniki badań naukowych. Jedne przemawiają na korzyść tej teorii, inne ją obalają. Osobiście nie potrzebuję dowodów naukowych, aby mieć pewność, że to co robię ma sens. Ja Księżycowi i jego podpowiedziom mówię: Tak!

Pełnia to dla mnie stan, w którym niczego nie brakuje. Kojarzy mi się z obfitością, zdrowiem i spełnieniem. A to właśnie mają nieść ludziom i w świat uprawiane przeze mnie zioła.