U mojej babci Stanisławy na samym dnie solidnej skrzyni mieszczącej się pod zajmującym niemal pół pokoju, pamiętającym jeszcze czasy wojny, łożem przykrytym śnieżnobiałą, pachnącą świeżością…
U mojej babci Stanisławy na samym dnie solidnej skrzyni mieszczącej się pod zajmującym niemal pół pokoju, pamiętającym jeszcze czasy wojny, łożem przykrytym śnieżnobiałą, pachnącą świeżością…