Babka, pasażer na gapę

Obfitość płynąca z roślin jest bezkresna niczym niebo. Aby się o tym przekonać wystarczy wyjść z domu. Nawet w mieście na trawniku lub między chodnikowymi płytami możesz znaleźć mnóstwo leczniczych ziół. Dla niewtajemniczonych to zwykłe chwasty. Dla wiedźm – kobiet, które wiedzą i mądrych zielichów to dar i lek.

Babkę zwyczajną (Plantago major L.), zwaną też szerokolistną, większą lub podróżnikiem można spotkać niemal wszędzie. Ma dość nietypowe upodobania, lubi rosnąć w miejscach znaczonych naszymi śladami, zadeptywanych. Przez rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej nazywana była śladem białego człowieka, bo wlokła się za europejskimi przybyszami niczym cień. Jej nazwa rodzajowa również dużo wyjaśnia. Pochodzi od łacińskiego słowa planta, co oznacza nic innego jak stopę, odcisk stopy. I dobrze odzwierciedla jej pęd do przemieszczania się…

Jej bliska krewna, babka lancetowata (Plantago lanceolata L.), zwana wąskolistną lub języczkami polnymi jest bardziej delikatna. Woli miejsca mniej ruchliwe, nie przepada za tłumami, ceni sobie spokój. Spotkać ją można na łąkach, pastwiskach, przydrożach, trawnikach.

W dawnych czasach w fitoterapii palmę pierwszeństwa dzierżyła babka zwyczajna, która obecnie ustąpiła miejsca babce lancetowatej. Ta pierwsza była dobrze znana już starożytnym medykom i botanikom, którzy uważali ją niemal za panaceum. Pisali o niej m.in. grecki lekarz Dioskurydes, Pliniusz Starszy i Galen zalecając ją m.in. jako remedium w ukąszeniach węży i ukłuciach skorpionów. Pliniusz Starszy wymienia ją jako lek na 24 dolegliwości.

Oficjalnym surowcem leczniczym są liście. Mniej popularne, ale równie cenne są korzeń i nasiona.

Liście zbiera się czasie kwitnienia. Nie należy ich zgniatać, bo szybko ciemnieją. Suszy się je w warunkach naturalnych w miejscu ciepłym, przewiewnym i zaciemnionym rozłożone cienką warstwą na papierze. Prawidłowo wysuszone liście powinny zachować swój kolor.

Babka lancetowata

Obie babki mają podobny skład chemiczny, jednak proporcje podstawowych związków są różne. Liście babki lancetowatej, obecnie częściej stosowane zawierają glikozydy irydoidowe, przede wszystkim aukubinę i katalpol oraz rozpuszczalne w wodzie polisacharydy (6,5%) o charakterze śluzów. Ponadto fenyloetanoidy, glikozydy propionowe, flawonoidy, garbniki, kwasy organiczne i sole mineralne (m.in. związki krzemu, żelaza, potasu oraz cynku).

Babka to doskonały lek w nieżytach układu oddechowego. Działa wykrztuśnie – upłynnia wydzielinę i ułatwia jej usunięcie z dróg oddechowych. Zawarte w niej śluzy powlekają śluzówkę górnych dróg oddechowych, łagodzą podrażnienia i chronią przed działaniem drażniących czynników zewnętrznych wywołujących odruchowy kaszel. Działają także osłaniająco na przewód pokarmowy, łagodząc w ten sposób stany zapalne oraz objawy choroby wrzodowej.

Dzięki zawartości krzemu babka ma zdolność wzmacniania tkanki łącznej, w tym płuc. Garbniki odpowiadają za działanie ściągające, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwkrwotoczne.

Preparaty z babki zmniejszają przekrwienie błon śluzowych oraz nadmierną przepuszczalność włosowatych naczyń krwionośnych. Zwiększają krzepliwość krwi. Mają właściwości przeciwbakteryjne, immunostymulujące i przeciwzapalne. Zwiększają fagocytozę granulocytów i wytwarzanie interferonu, tym samym działając antywirusowo. Działają rozkurczowo i moczopędnie. Badania naukowe wykazały, że aukubina działa antyhepatotoksycznie np. po zatruciu muchomorem sromotnikowym.

Napar z liści babki

W dzieciństwie, w razie skaleczenia podczas podwórkowych zabaw biegło się pędem nie do mamy, a po liść babki, przy czym jej nazwa nabierała kolejnego znaczenia. Do tej rośliny można się było zwrócić o ratunek niczym do troskliwej krewnej. Wystarczyło przeżuć liść chwilę w ustach lub zgnieść go w dłoni i przyłożyć taki roślinny plaster na ranę.

Okłady ze świeżych, pogniecionych liści działają przeciwzapalnie i ściągająco, hamują krwawienie, redukują obrzęki, wzmacniają naczynia krwionośne, przyspieszają regenerację naskórka i gojenie się ran. Łagodzą ból po stłuczeniach i użądleniach owadów. Są stosowane z dobrym skutkiem przy skaleczeniach, oparzeniach, wrzodach, odleżynach.

Świeży sok z liści babki w starciu z bakteriami niewiele ustępuje penicylinie. Podczas drugiej wojny światowej, kiedy pod ręką nie było antybiotyków lekarze leczyli zainfekowane rany właśnie preparatami z babki.

Ze względu na niewielką trwałość glikozydów irydoidowych o działaniu antybiotycznym i przeciwzapalnym najcenniejsze będą przetwory ze świeżych roślin. W sezonie warto jak najczęściej chodzić na łąkę i zrywać babkę na bieżące potrzeby.

Macerat z liści babki

Świeże liście babki zmiel w maszynce. Odmierz 6 łyżek masy roślinnej i zalej 2 szklankami zimnej, przegotowanej wody. Nakryj i pozostaw na 6 godzin w temperaturze pokojowej. Przecedź. Wypij małymi łykami w ciągu dnia.

Zimne wyciągi z liści babki mają silne działanie immunostymulujące, antybiotyczne i regenerujące. Są doskonałym środkiem leczniczym przy chrypie oraz nieżytach dróg oddechowych. Zawarte w nich śluzy łagodzą podrażnienie gardła i oskrzeli.

Napar z liści babki

1 łyżkę rozdrobnionych ziół zalej 1 szklanką wrzącej wody. Zaparzaj pod przykryciem przez pół godziny. Następnie przecedź. Do naparu możesz dodać 1 łyżeczkę miodu. Pij 3-5 razy dziennie po szklance jako środek wykrztuśny przy nieżytach dróg oddechowych.

Napar możesz także użyć do płukania jamy ustnej i gardła przy stanach zapalnych oraz do przemywania skóry tłustej, z trądzikiem, podrażnionej. Mocny napar można stosować do irygacji pochwy lub po rozcieńczeniu z wodą do nasiadówek w stanach zapalnych i świądzie sromu.

Syrop z liści babki

Syrop babkowy

5 szklanek świeżych, zmiażdżonych i drobno posiekanych liści babki lancetowatej umieść w dużym słoju. Zasyp cukrem w proporcji 1:1. Odstaw na noc w ciepłe, ciemne miejsce, aby liście puściły sok. Następnego dnia wsyp do słoja kolejną porcję liści i zasyp cukrem. Całą procedurę powtarzaj codziennie aż wypełnisz naczynie. Wierzchnią warstwę skrop kilkoma łyżkami alkoholu 40%. Odstaw szczelnie zamknięty słój na dwa tygodnie w ciepłe, zacienione miejsce. Następnie przecedź syrop, dokładnie odciskając liście. Przechowuj w chłodnym miejscu.
Ten doskonały w smaku syrop ma działanie przeciwzapalne, wykrztuśne i przeciwskurczowe. Zażywaj kilka razy dziennie po 1 łyżeczce, tak aby kojące śluzy wciąż powlekały podrażnioną śluzówkę gardła i dróg oddechowych.

Babka to także roślina jadalna. Ja upodobałam sobie szczególnie młode liście babki zwyczajnej. Dorodne jak się patrzy. Szerokie i błyszczące, wielkości dłoni dorosłego mężczyzny. Aż chce się zatopić w nich zęby, natychmiast, na miejscu. To skarbnica cennych soli mineralnych i witamin m.in. A, C, K. Wiosną i latem ze spaceru często wracam z bukietem jej liści o lekko orzechowym, lub jak twierdzą niektórzy borowikowym smaku. Są jak znalazł jako dodatek do zup, sałatek, farszów, albo po prostu uduszone na patelni z przyprawami. Można je zastosować jako ciekawy zamiennik kapusty do sporządzenia gołąbków.
Młode listki babki, szczodrze okraszone roślinną, świeżo zebraną dziczyzną: listkami mniszka, pokrzywy, krwawnika i podagrycznika podane na stół to jedna z najlepszych wiosennych kuracji wzmacniających.

Babkę nietrudno znaleźć, ruszaj na zbiory. I nie zapomnij jej okazać wdzięczności. Podziękuj przy zbiorze, a z pewnością będzie Ci sprzyjać.

Bibliografia:

  1. Parus A., Grys A., Babka lancetowata ( Plantago lanceolata L.) – właściwości lecznicze, Postępy Fitoterapii 3/2010, s. 162-165, http://www.czytelniamedyczna.pl/3556,babka-lancetowata-plantago-lanceolata-l-waciwoci-lecznicze.html (dostęp na dzień 12.01.2019)
  2. Bűhring U., Wszystko o ziołach, Świat Książki, Warszawa 2010
  3. Jędrzejko K., Kowalczyk B., Bacler B., Rośliny kosmetyczne, Śląski Uniwersytet Medyczny, Katowice 2007
  4. Nowiński M., Dzieje upraw i roślin leczniczych, Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1983
  5. Rejewski M., Nazwy roślin, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2016
  6. Skarżyński A., Magia ziół, Wydawnictwo „ALFA”, Warszawa 1991
  7. Storl W.-D., Zioła lecznicze i magiczne. Dziewięć magicznych ziół. Studio Astropsychologii, Białystok 2009
  8. Kowalska M., O czym szumi łąka, w: Miesięcznik ZNAK nr 757, 6/2018
  9. red. Strzelecka H., Kowalski J., Encyklopedia zielarstwa i ziołolecznictwa, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000
  10. Treben M., Apteka Pana Boga, Ex libris, Galeria Polskiej Książki, Warszawa 2008
  11. Różański H., Babka lancetowata – Plantago lanceolata (L.), http://www.gramzdrowia.pl/dr-henryk-rozanski/fitoterapia-ziololecznictwo-ziola-drzewa-krzewy/babka-lancetowata-plantago-lanceolata-l.html (dostęp na dzień 12.01.2019)
  12. Andrzejewska-Golec E., Babka zwyczajna – pospolity chwast i roślina lecznicza, Panacea Nr 2 (31), kwiecień – czerwiec 2010 strony: 14-17, https://panacea.pl/articles.php?id=3105 (dostęp na dzień 12.01.2019)

Bukiet ziołowych inspiracji w Twojej skrzynce

Zapisz się na newsletter „O czym szumią zioła”
i odbierz darmowy poradnik
Ziołowe remedia. Syropy

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera oraz na otrzymywanie informacji handlowych i marketingowych o ziołowych warsztatach i produktach.

Komentarzy Dodaj swój

  1. Monika Bik pisze:

    Cudowna strona, szalenie pomocne informacje 🙂

  2. Grażyna Harasim pisze:

    Jak Ty pięknie piszesz o ziołach. Tak „czarownego” języka nie ma na żadnym innym, znanym mi blogu o roślinach.

    1. Ruta Kowalska pisze:

      Dziękuję. Rośliny to moja największa miłość – słowa płyną same prosto z serca 🙂 W tej chwili piszę całą ziołową księgę – mam nadzieję, że będzie gotowa na koniec roku… Pozdrawiam ziołowo 🙂

  3. Mumina pisze:

    Jak cudownie piszesz o ziołach.

  4. Alicja pisze:

    Jemy gołąbki zawijane w liście babki, pycha!

    1. Ruta Kowalska pisze:

      Tak, są pyszne. Rzadko jednak mam okazję jeść, bo u mnie króluje babka lancetowata 🙂

  5. Jolanta pisze:

    Czytam z zapartym tchem i uśmiechem na twarzy te jakże ciekawe i pożyteczne wpisy dziękuję za ten blog i życzę zdrowia,co przy Twojej wiedzy i miłości do ziół będzie na pewno 😀
    Pozdrawiam

    1. Ruta Kowalska pisze:

      Jolu, dziękuję z całego serca. A zdrowie faktycznie mi dopisuje 🙂 Ściskam Cię mocno i wszystkiego ziołowego życzę.

Odpowiedz na „AlicjaAnuluj pisanie odpowiedzi

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.