Babka, pasażer na gapę

Obfitość płynąca z roślin jest bezkresna niczym niebo. Aby się o tym przekonać wystarczy wyjść z domu. Nawet w mieście na trawniku lub między chodnikowymi…

Perz, aptekarska trawa

Przerasta glebę anektując jej przestrzenie niczym wytrawny zdobywca. Nie bez powodu nazywa się go potocznie zagłuszycą. W pełni sobie zasłużył na to miano. Jego solidnie…

Mniszek, mlekiem płynący

Cieszy zielarskie oko i podniebienie już od wczesnej wiosny. Najpierw pojawia się rozetka liści. Żywozielonych, niepewnie wychylających się z ziemi zaledwie co wybudzonej z zimowego…

Świerk, zimowy sojusznik

Jest u nas na wsi taki zwyczaj, że wokół domów sadzi się świerki pospolite (Picea abies). A może raczej powinnam napisać – był. Dawniej. Bo…

Berberys, pogromca mikrobów

Rosnący tuż za furtką berberys pospolity (Berberis vulgaris L.) najbardziej doceniam zimą. Lśniące, intensywnie czerwone jagody, zebrane w zwisające grona mienią się w słońcu niczym…

Łopian, chwyt niedźwiedzia

Dla dorastającego do dwóch metrów wysokości łopianu większego (Arctium lappa L.) starożytni Grecy ukuli nazwę arctos, czyli niedźwiedź. Trudno dziś dociec, dlaczego wywarł na nich…

Nagietek, moc regeneracji

Pierwsze wzmianki o zastosowaniu nagietka (Calendula officinalis) w medycynie pochodzą z XII wieku. Średniowieczni mnisi, pragnąc zawsze mieć pod ręką to cenne ziółko, wprowadzili je…

Pokrzywa, podobne lecz podobnym

Przed wiekami wierzono, że Stwórca zesłał ludziom z nieba zioła na wszelkie dotykające ich dolegliwości. Aby nie pogubili się w gąszczu roślinnego bogactwa, chcąc ułatwić…